Dlaczego fotowoltaika potrzebuje ubezpieczenia?
Jeszcze kilka lat temu fotowoltaika kojarzyła się głównie z oszczędnościami i niezależnością energetyczną. Dziś panele na dachach domów, gospodarstw i firm stały się częścią codziennego krajobrazu. Inwestujemy tysiące, a często dziesiątki lub setki tysięcy złotych, licząc na własną, zieloną energię przez wiele lat. Lecz słońce to nie wszystko. Coraz częściej mierzymy się z gwałtownymi zmianami pogody: intensywnymi burzami, silnym wiatrem, gradem, ulewami czy ekstremalnymi temperaturami. Każda taka sytuacja może oznaczać kosztowną naprawę instalacji. Dlatego warto zadać sobie pytanie: czy moja fotowoltaika jest odpowiednio chroniona?
Panele to nie tylko dach
Fotowoltaika to zaawansowany system, na który składają się nie tylko moduły widoczne na dachu. To również konstrukcja montażowa, falowniki, okablowanie, zabezpieczenia elektryczne, a w większych instalacjach także transformatory i infrastruktura pozwalająca przesyłać energię. Awaria jednego elementu może zatrzymać produkcję prądu, a w przypadku przedsiębiorców oznaczać również utratę przychodów.
– Właściciele instalacji fotowoltaicznych często myślą przede wszystkim o kosztach zakupu i montażu. Tymczasem równie ważne jest zabezpieczenie tej inwestycji na kolejne lata. Fotowoltaika pracuje na zewnątrz, w zmiennych warunkach atmosferycznych, dlatego warto uwzględnić ryzyka, których nie można przewidzieć – mówi Paweł Trojanowski, ekspert ds. Ubezpieczeń Majątkowych w Departamencie MSP I Klienta Indywidualnego.
Co może pójść nie tak?
Fotowoltaika jest trwała, ale nie jest niezniszczalna. Do najczęstszych zagrożeń należą:
- Grad i silny wiatr – gwałtowne zjawiska pogodowe mogą uszkodzić powierzchnię paneli lub konstrukcję, na której są zamontowane.
- Burze i przepięcia – wyładowania atmosferyczne mogą uszkodzić elektronikę, w tym kosztowne falowniki.
- Śnieg i oblodzenie – duże obciążenie może prowadzić do uszkodzenia elementów instalacji.
- Pożar – zdarza się rzadziej, ale skutki mogą być bardzo poważne.
- Kradzież lub wandalizm – szczególnie w przypadku większych instalacji znajdujących się na terenach oddalonych od zabudowań.
- Awarie techniczne – uszkodzenie jednego komponentu może oznaczać przerwę
w produkcji energii. - Odpowiedzialność cywilna właściciela budynku – szkody w mieniu osób trzecich lub też szkody osobowe w przypadku np. pożaru i uszkodzenia mienia najemców budynku/lokalu.
Kiedy polisa naprawdę pomaga?
Przykład 1
Wyobraźmy sobie właściciela budynku, który jest wynajmowany innym przedsiębiorcom, który kilka lat temu zainwestował w instalację fotowoltaiczną. W trakcie słonecznego dnia produkcja prądu jest na tyle duża, że powoduje nagrzanie się elementów fotowoltaiki i w wyniku tego powstaje pożar instalacji fotowoltaicznej ale i budynku. W wyniku pożaru również uszkodzeniu ulegają środki obrotowe oraz maszyny i urządzenia najemców budynku. W takiej sytuacji nasz Ubezpieczony (właściciel budynku) ponosi stratę w swoim mieniu, czyli w instalacji fotowoltaicznej oraz w budynku. Ale też jako właściciel budynku ponosi odpowiedzialność za uszkodzenie mienia osób trzecich – najemców budynku. Wynika to z kodeksu cywilnego i Jego odpowiedzialności cywilnej z tytułu posiadanego mienia.
Bez odpowiedniej ochrony, koszty na które jest narażony nasz Ubezpieczony mogą być ogromne i sięgać od kilkuset do nawet kilku milionów złotych. Bo naprawa instalacji, naprawa uszkodzonej części budynku i w wyniku również akcji ratowniczej jak i pokrycie kosztów naprawy i odkupienia uszkodzonego mienia osób trzecich.
W powyżej sytuacji ubezpieczenie fotowoltaiki, budynku na którym jest ona zamontowana, ale i odpowiedzialności cywilnej z tytułu posiadanego mienia może zapewnić nie tylko zwrot kosztów naprawy i szybki powrót instalacji i budynku do działania ale z ubezpieczenia Odpowiedzialności cywilnej również pokryje koszty odszkodowania dla najemców.
Przykład 2
Wyobraźmy sobie właściciela budynku produkcyjnego, który kilka lat temu zainwestował w instalację fotowoltaiczną. Po gwałtownej burzy grad uszkadza kilka paneli, a system przestaje działać. Bez odpowiedniej ochrony koszt wymiany elementów musi pokryć sam.
W powyżej sytuacji ubezpieczenie fotowoltaiki może zapewnić nie tylko zwrot kosztów naprawy i szybki powrót instalacji do działania.
– Dobrze dobrana polisa daje właścicielowi przede wszystkim spokój. Nie eliminuje ryzyka, ale sprawia, że niespodziewane zdarzenie nie musi oznaczać dużego wydatku – podkreśla Paweł Trojanowski.
Nie każda ochrona jest taka sama
Przy wyborze ubezpieczenia warto sprawdzić kilka rzeczy:
- jaki jest zakres ochrony,
- czy obejmuje szkody spowodowane pogodą, awariami i przepięciami,
- czy uwzględnia kradzież,
- czy możliwe jest zabezpieczenie utraconych przychodów,
- czy zakres można dopasować do wielkości instalacji i jej specyfiki.
Fotowoltaika pod ochroną InterRisk
InterRisk oferuje rozwiązania przygotowane specjalnie dla właścicieli elektrowni fotowoltaicznych – również tych mniejszych,. Ochrona może obejmować samą instalację, jej wyposażenie oraz – w określonych wariantach – utratę dochodu wynikającą z czasowego wyłączenia elektrowni.
– W InterRisk proponujemy ubezpieczenie także niewielkich elektrowni fotowoltaicznych w formule szerokiej ochrony „od wszystkich ryzyk”. Oznacza to, że ubezpieczeniem objęte są szkody materialne związane z utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem instalacji, jeśli dane zdarzenie nie zostało wyłączone w warunkach ubezpieczenia. Możemy również zabezpieczyć utratę dochodu z produkcji energii. To rozwiązanie stworzone z myślą o specyfice tej inwestycji i realnych potrzebach jej właścicieli – podsumowuje Paweł Trojanowski.
Fotowoltaika pozostaje jedną z najważniejszych inwestycji w stronę niezależności energetycznej. Jednak nawet najlepsza technologia potrzebuje zabezpieczenia przed tym, czego nie możemy kontrolować, czyli pogodą, awariami czy zdarzeniami losowymi. Warto zatem zadbać o to, aby jedna gwałtowna burza nie przerwała produkcji energii i nie naraziła nas na nieplanowane wydatki.