Ochrona przeciwpożarowa pod lupą inżynierów InterRisk.
W naszym cyklu „Znamy Twoje przypadki” piszemy o ochronie przeciwpożarowej w szerszym wymiarze. Dzielimy się własnym doświadczeniem, jak i wnioskami z audytów przeprowadzonych w wielu przedsiębiorstwach. Podpowiadamy również, jak skutecznie chronić firmę. Warto wprowadzać ulepszenia, by zminimalizować ryzyko zagrożeń i poprawić bezpieczeństwo w swojej organizacji.
Gęstość obciążenia ogniowego – fakty i mity
Gęstość obciążenia ogniowego to jeden z kluczowych parametrów wykorzystywanych przy określaniu warunków ochrony przeciwpożarowej budynków. Pomimo swojej pozornej jednoznaczności budzi liczne kontrowersje i bywa różnie interpretowana.
Wielu inwestorów, właścicieli budynków, a nawet niektórych specjalistów uważa, że wartość gęstości obciążenia ogniowego zawsze bezpośrednio przekłada się na poziom zagrożenia pożarowego. W rzeczywistości jednak interpretacja tego parametru wymaga uwzględnienia szerszego kontekstu – rodzaju materiałów, warunków ich przechowywania, a także zastosowanych środków ochrony przeciwpożarowej.
W artykule przyjrzymy się faktom i mitom dotyczącym gęstości obciążenia ogniowego, omówimy najczęstsze błędy interpretacyjne oraz wyjaśnimy, jak ten parametr jest wykorzystywany w praktyce ochrony przeciwpożarowej i ocenie ryzyka ubezpieczeniowego.
Definicje i podstawowe zasady
Według Polskiej Normy PN-B-02852:2001 (która nie była aktualizowana od 24 lat), gęstość obciążenia ogniowego jest to energia cieplna (wyrażona w megadżulach), która może powstać przy spaleniu materiałów palnych znajdujących się w pomieszczeniu, strefie pożarowej lub składowisku materiałów, przypadająca na jednostkę powierzchni (m²).
Przy obliczaniu gęstości obciążenia ogniowego należy uwzględnić materiały palne:
- składowane,
- wytwarzane,
- przetwarzane,
- transportowane w sposób ciągły,
przy założeniu, że wszystkie materiały są równomiernie rozmieszczone. Nie bierze się natomiast pod uwagę materiałów:
- zanurzonych w wodzie lub roztworach wodnych,
- zawartości wody powyżej 60%.
Wpływ gęstości obciążenia ogniowego na warunki ochrony przeciwpożarowej
Gęstość obciążenia ogniowego wpływa na wiele aspektów ochrony przeciwpożarowej, w tym:
- Klasa odporności pożarowej budynku – dla budynków jednokondygnacyjnych o niskim obciążeniu ogniowym (≤ 500 MJ/m²) można przyjąć najniższą klasę odporności pożarowej (E).
- Maksymalna dopuszczalna powierzchnia strefy pożarowej – przy obciążeniu do 500 MJ/m² powierzchnia strefy pożarowej w budynku jednokondygnacyjnym bez pomieszczenia zagrożonego wybuchem może wynosić nawet 20 000 m².
- Odległości między budynkami – minimalna dopuszczalna odległość między budynkami wykonanymi z materiałów nierozprzestrzeniających ognia (NRO) przy obciążeniu do
1000 MJ/m² wynosi 8 m. - Dostępność drogi pożarowej – budynki produkcyjno-magazynowe z gęstością obciążenia ogniowego poniżej 500 MJ/m² muszą mieć zapewniony dostęp do drogi pożarowej jedynie wtedy, gdy ich powierzchnia przekracza 20 000 m².
- Zapotrzebowanie na wodę do zewnętrznego gaszenia pożaru jest ściśle związane z powierzchnią strefy pożarowej oraz gęstością obciążenia ogniowego. Jak przedstawiono w Tabeli 1, wartość do 500 MJ/m² skutkuje znacznie mniejszym wymogiem wydajności sieci wodociągowej niż w przypadku wyższych wartości. Podobnie, przy obliczaniu wymaganej pojemności zbiornika przeciwpożarowego i uwzględnieniu zgodnie z normą względnego czasu trwania pożaru (30 minut), pojemność zbiornika będzie istotnie niższa w porównaniu do wyższych wartości gęstości obciążenia ogniowego.
- Wymóg instalacji hydrantów wewnętrznych – w strefach pożarowych produkcyjno-magazynowych o powierzchni nie większej niż 200 m2 i niskiej gęstości obciążenia ogniowego (≤ 500 MJ/m²) instalacja hydrantowa wewnętrzna nie jest wymagana.
Jak widać, im niższa wartość gęstości obciążenia ogniowego, tym mniejsze wymagania ochrony przeciwpożarowej, co może znacząco wpłynąć na koszt realizacji inwestycji.
Fakty: teoretyczne vs. rzeczywiste wartości
W praktyce gęstość obciążenia ogniowego jest często szacowana już na etapie projektu, jednak bez uwzględnienia rzeczywistego nagromadzenia materiałów palnych. W trakcie eksploatacji obiektu wartość ta może znacząco wzrosnąć – na przykład w wyniku zwiększonego zatowarowania, zmiany profilu działalności czy wdrożenia nowych procesów technologicznych. Takie zmiany bezpośrednio wpływają na poziom zagrożenia pożarowego oraz wymagania dotyczące zabezpieczeń przeciwpożarowych.
Podczas audytów ubezpieczeniowych temat obciążenia ogniowego jest często podnoszony. Właściciele obiektów nierzadko argumentują, że budynek został zaprojektowany zgodnie z przepisami i przeszedł odbiór Państwowej Straży Pożarnej bez uwag. Należy jednak pamiętać, że przepisy wymagają użytkowania budynku zgodnie z przeznaczeniem. Odbiory Państwowej Straży Pożarnej zazwyczaj odbywają się przed zatowarowaniem obiektu, gdy jego rzeczywiste obciążenie ogniowe może być zupełnie inne. Po pełnym zatowarowaniu może się okazać, że duże nagromadzenie materiałów palnych skutkuje przekroczeniem wartości przyjętych w projekcie, co w praktyce oznacza zmianę sposobu użytkowania i może wymagać dodatkowych zabezpieczeń przeciwpożarowych.
Obliczenie rzeczywistego obciążenia ogniowego może napotkać liczne trudności. Norma wskazuje ciepło spalania dla poszczególnych materiałów, takich jak drewno, papier, tworzywa sztuczne czy guma. W praktyce jednak mamy do czynienia z wyrobami gotowymi, które składają się z różnych materiałów, co utrudnia precyzyjne określenie ich rzeczywistego wpływu na obciążenie ogniowe. Niektóre materiały palne nie są w ogóle uwzględniane lub celowo pomijane.
Dodatkowe komplikacje pojawiają się w magazynach z towarami o wysokiej rotacji, gdzie składowane produkty często się zmieniają. Jeszcze większym wyzwaniem jest uwzględnienie obiektów z wieloma najemcami prowadzącymi zróżnicowaną działalność. W takich przypadkach dokładne wyliczenie wartości obciążenia ogniowego staje się skomplikowaną łamigłówką, wymagającą indywidualnego podejścia i uwzględnienia wielu zmiennych. Przyjmowanie średniej wartości obciążenia ogniowego nie jest dobrą metodą zamiast od razu maksymalnego.
Zaniżanie wartości gęstości obciążenia ogniowego początkowo może wydawać się korzystne finansowo (np. niższe koszty budowy), ale w dłuższej perspektywie może prowadzić do konieczności kosztownej modernizacji budynku w celu dostosowania do obowiązujących przepisów.
Mity: budynki o niskiej gęstości obciążenia ogniowego nie wymagają dodatkowych zabezpieczeń
Gęstość obciążenia ogniowego jest liczona przy założeniu równomiernego rozłożenia materiałów palnych na całej powierzchni. W praktyce jednak, szczególnie w budynkach produkcyjno-magazynowych, rozkład ten bywa nierównomierny. Część powierzchni zajmują maszyny i surowce wykorzystywane na bieżąco, natomiast pozostała część przeznaczona jest na magazynowanie surowców, odpadów, opakowań i wyrobów gotowych – często z zastosowaniem wysokiego składowania.
Kreatywne wyliczenia mogą wykazać gęstość obciążenia ogniowego poniżej 500 MJ/m², co skutkuje złagodzeniem wymagań ochrony przeciwpożarowej. Niemniej jednak należy podkreślić, że w budynku mogą występować strefy o znacznym nagromadzeniu materiałów palnych, które stanowią istotne zagrożenie pożarowe. W takich obszarach pożar może rozwijać się w sposób gwałtowny i niekontrolowany, szczególnie gdy materiały są składowane na dużej wysokości, co sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia.
Przykładem są duże drukarnie, w których stosowane są farby rozpuszczalnikowe oraz otwarte kałamarze. Mimo że same maszyny mogą nie być łatwopalne, to duża liczba urządzeń oraz otwarta emisja palnych par stwarzają wysokie ryzyko pożaru. W takich przypadkach konieczne może być zastosowanie dodatkowych zabezpieczeń procesowych i przeciwpożarowych, wykraczających poza wymagania wynikające z obliczeń gęstości obciążenia ogniowego. W razie pożaru zagrożenie może rozprzestrzeniać się błyskawicznie, mimo stosunkowo niewielkiej ilości materiałów palnych.
Podobnie w zakładach przemysłowych, gdzie występują szkodliwe i żrące warunki środowiskowe, np. w wyniku procesów chemicznych zachodzących w reaktorach, ochrona przeciwpożarowa wymaga indywidualnego podejścia. Czynniki takie jak agresywne substancje chemiczne, wysoka temperatura procesowa czy obecność gazów palnych mogą znacząco zwiększać ryzyko pożaru lub eksplozji, mimo formalnie niskiej gęstości obciążenia ogniowego. W takich przypadkach konieczne może być uwzględnienie dodatkowych środków ochrony, takich jak systemy detekcji gazów, instalacje gaśnicze czy instalacje ograniczające skutki wybuchu i zmniejszające prawdopodobieństwo zapłonu.
Z uwagi na powyższe, wskazana jest szczegółowa analiza zagrożeń, obejmująca możliwość zastosowania dodatkowych zabezpieczeń przeciwpożarowych, takich jak:
- systemy sygnalizacji pożaru,
- stałe urządzenia gaśnicze gazowe lub inne systemy gaszenia,
- hydranty wewnętrzne,
- ograniczenie wysokości składowania,
- podział zakładu na dodatkowe strefy pożarowe za pomocą ścian przeciwpożarowych.
Do gęstości obciążenia ogniowego nie uwzględnia się również palnych materiałów, z których wykonany jest budynek. Tymczasem ich rola w rozwoju pożaru może być kluczowa, zwłaszcza w przypadku obiektów z lekką obudową, taką jak płyty warstwowe z palnym rdzeniem. W czasie pożaru materiały te mogą znacząco przyczynić się do jego gwałtownego rozprzestrzeniania, co stanowi poważne zagrożenie zarówno dla konstrukcji budynku, jak i dla ekip ratowniczych. Stopiony rdzeń płyt warstwowych, szczególnie tych wykonanych z poliuretanu (PUR), poliizocyjanuratu (PIR) czy styropianu (EPS), może intensyfikować rozwój pożaru, sprzyjając jego przenoszeniu na kolejne obszary. Pożar dachu po rozwarstwieniu płyty może prowadzić do tzw. „deszczu płomieni”, czyli spadających, płonących fragmentów materiału, które inicjują nowe zarzewia ognia na niższych kondygnacjach lub w sąsiednich obiektach. Dodatkowym zagrożeniem jest ukryte rozprzestrzenianie się pożaru wewnątrz rdzenia płyty warstwowej. W takim przypadku ogień rozwija się w sposób niewidoczny z zewnątrz, co znacząco utrudnia jego lokalizację i może prowadzić do niespodziewanego rozgorzenia w innych częściach budynku. Sytuacja ta jest szczególnie problematyczna dla straży pożarnej, ponieważ trudny dostęp do źródła zagrożenia oraz ograniczona skuteczność tradycyjnych metod gaśniczych, takich jak podawanie wody czy piany, mogą prowadzić do opóźnień w skutecznym opanowaniu pożaru.
Właściwa ocena ryzyka i dostosowanie zabezpieczeń mogą znacząco zwiększyć poziom bezpieczeństwa, mimo formalnego spełnienia wymagań prawnych.
Zaniżenie gęstości obciążenia ogniowego a wypłata odszkodowania
W praktyce ubezpieczeniowej częstym problemem jest celowe lub nieświadome zaniżanie wartości gęstości obciążenia ogniowego, co może prowadzić do niewłaściwego doboru zabezpieczeń przeciwpożarowych i w konsekwencji – zwiększenia ryzyka pożarowego. Tego rodzaju nieprawidłowości mogą mieć poważne skutki zarówno dla ubezpieczonego, jak i dla samego ubezpieczyciela.
Przykładowy przypadek z praktyki ubezpieczeniowej:
Podczas lustracji obiektu inżynier oceny ryzyka zakwestionował przedstawione przez klienta wartości gęstości obciążenia ogniowego, które wydawały się zaniżone w stosunku do rzeczywistego składowania materiałów. W związku z tym zlecił ponowną kalkulację uwzględniającą realne stany magazynowe. Klient jednak nie wykonał tych zaleceń. Kilka miesięcy później w obiekcie doszło do pożaru o dużej intensywności, który spowodował znaczne straty materialne. Podczas procesu likwidacji szkody ubezpieczyciel zażądał rzeczywistej dokumentacji stanów magazynowych. Analiza wykazała, że rzeczywista gęstość obciążenia ogniowego była wielokrotnie wyższa od wartości podanej przy zawieraniu polisy. Oznaczało to, że zastosowane środki ochrony przeciwpożarowej były niewystarczające, co bezpośrednio wpłynęło na szybkość rozwoju pożaru i skalę strat. W efekcie:
- Ubezpieczyciel miał podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania lub znaczącego ograniczenia swojej odpowiedzialności.
- Sąd uznał poszkodowanego za współwinnego powstania szkody, co dodatkowo podważyło jego roszczenia.
Wnioski
- Gęstość obciążenia ogniowego nie zawsze odzwierciedla rzeczywiste zagrożenie pożarowe – kluczowe jest uwzględnienie rodzaju materiałów, sposobu ich przechowywania oraz zabezpieczeń przeciwpożarowych.
- Formalne spełnienie przepisów nie zawsze gwarantuje bezpieczeństwo – budynki projektowane zgodnie z normami mogą w trakcie eksploatacji zmienić swoje rzeczywiste obciążenie ogniowe, co wpływa na poziom ryzyka.
- Zaniżanie wartości gęstości obciążenia ogniowego może prowadzić do poważnych konsekwencji – w tym odmowy wypłaty odszkodowania w razie szkody pożarowej.
- Indywidualna analiza ryzyka jest kluczowa – w obiektach o skomplikowanej strukturze działalności konieczne może być wdrożenie dodatkowych zabezpieczeń, niezależnie od formalnie wyliczonej wartości obciążenia ogniowego.
- Wymagania Normy nie do końca odpowiadają rzeczywistości, stosowanym technologiom budownictwa, można rozważyć jej aktualizację.
- Wartość gęstości obciążenia ogniowego również powinna być weryfikowana w instrukcji bezpieczeństwa pożarowego. Instrukcja to dokument, który powinien być aktualizowany co najmniej raz na dwa lata, o ile nie zaszły zmiany wpływające na warunki ochrony przeciwpożarowej. Jest to doskonała okazja do ponownej weryfikacji wcześniej określonych parametrów i zastosowanych środków ochrony przeciwpożarowej do rzeczywistych warunków występujących w obiekcie.
Ostatecznie, właściwa ocena ryzyka i dostosowanie zabezpieczeń mogą znacząco zwiększyć poziom bezpieczeństwa, mimo formalnego spełnienia wymagań prawnych. Dbałość o rzetelne określenie gęstości obciążenia ogniowego pozwala uniknąć nie tylko zagrożenia dla życia i mienia, ale także problemów finansowych związanych z ewentualną odmową wypłaty odszkodowania lub koniecznością dostosowania obiektu do wymagań firm ubezpieczeniowych z uwagi na brak ponadstandardowych zabezpieczeń lub niewłaściwych założeń określonych na etapie projektu.