Z rowerem na zagraniczne wakacje.
O tych przepisach kierowcy najczęściej dowiadują się… podczas kontroli
Coraz więcej osób zamiast wypożyczać rower na miejscu, zabiera na wakacje własny sprzęt. To wygodne rozwiązanie, gdyż znamy swój rower, możemy ruszyć na ulubione trasy od razu po przyjeździe i nie martwić się dostępnością sprzętu w wypożyczalni. Zanim jednak zapakujemy rower na bagażnik i wyruszymy w trasę przez Europę, warto sprawdzić przepisy obowiązujące w niektórych krajach. Bo choć w Polsce taki widok nikogo nie dziwi, za granicą może skończyć się mandatem.
Niepozorna tablica, o której wielu kierowców nie ma pojęcia
To jedna z tych rzeczy, o których najczęściej dowiadujemy się z internetowych grup podróżniczych albo… podczas kontroli drogowej. We Włoszech i Hiszpanii przewożenie rowerów na tylnym bagażniku wiąże się z obowiązkiem oznakowania wystającego ładunku specjalną odblaskową tablicą w biało-czerwone pasy. Co ważne, włoska i hiszpańska tablica różnią się wzorem, dlatego nie można ich stosować zamiennie. Przepisy dotyczą również zagranicznych kierowców, a nie tylko mieszkańców tych państw. Za brak odpowiedniego oznakowania grożą mandaty.
Ekspert z Global Assistance Polska radzi, jeśli planujemy urlop nad jeziorem Garda, w Toskanii, na Costa Brava czy w Andaluzji, warto kupić odpowiednią tablicę jeszcze przed wyjazdem z Polski. Na miejscu jej zdobycie może być znacznie trudniejsze.
Nie tylko Włochy i Hiszpania
Mimo, że obowiązek stosowania charakterystycznej tablicy dotyczy głównie części krajów Europy, praktycznie wszędzie obowiązuje jedna zasada: rowery nie mogą zasłaniać świateł, ani tablicy rejestracyjnej samochodu. Jeżeli bagażnik ogranicza ich widoczność, konieczne jest zastosowanie dodatkowej listwy z oświetleniem i trzeciej tablicy rejestracyjnej. Takie wymagania obowiązują m.in. w Niemczech, Austrii, Chorwacji czy Francji. Eksperci przypominają również, że przepisy kraju tranzytowego obowiązują nawet wtedy, gdy jedynie przez niego przejeżdżamy.
Kilka minut przygotowań może oszczędzić sporo nerwów
Przed wyjazdem warto zatem sprawdzić nie tylko przepisy, ale także sam bagażnik. Producenci określają maksymalny udźwig, który łatwo przekroczyć, zwłaszcza przewożąc rowery elektryczne. Dobrym pomysłem jest zdjęcie akumulatorów z e-bike’ów na czas transportu. Zmniejsza to ciężar i poprawia bezpieczeństwo. Warto również upewnić się, że wszystkie paski mocujące są dobrze napięte, koła zabezpieczone przed obracaniem, a po każdym postoju kontrolować, czy rowery nie poluzowały się podczas jazdy.
– Przed zagranicznym wyjazdem warto poświęcić kilka minut na sprawdzenie lokalnych przepisów dotyczących przewozu rowerów. Nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności, a niewielki wydatek na odpowiednie oznakowanie może uchronić kierowcę przed mandatem i niepotrzebnym stresem podczas urlopu. Równie ważne jest prawidłowe zabezpieczenie rowerów oraz upewnienie się, że bagażnik nie zasłania świateł ani tablicy rejestracyjnej pojazdu – radzi Leszek Gardocki, zastępca dyrektora w Zespole Zarządzania Siecią Usługodawców Assistance Global Assistance Polska.
A co z ubezpieczeniem?
Planując podróż z rowerem, warto sprawdzić zakres assistance. Nie każda polisa obejmuje transport rowerów przewożonych na bagażniku zewnętrznym czy pomoc w razie awarii samochodu podczas zagranicznej podróży. Dobrze jest zweryfikować również, czy ochrona obejmuje sam rower, szczególnie jeśli zabieramy drogi sprzęt sportowy.
– Przed wyjazdem warto upewnić się, jaki zakres ochrony zapewnia assistance poza granicami kraju. Dobrze skrojona polisa może obejmować nie tylko pomoc w przypadku awarii samochodu, ale także organizację dalszej podróży czy wsparcie w nieprzewidzianych sytuacjach. Dzięki temu wakacyjny wyjazd z rowerami będzie spokojniejszy i bezpieczniejszy. Dlatego w warto zapytać agenta o najlepsze opcje ubezpieczenia także pod tym kątem – mówi Bartosz Jasik, z-ca dyrektora Departamentu Ubezpieczeń Komunikacyjnych InterRisk.
Wakacje zaczynają się jeszcze przed wyjazdem
Pakowanie rowerów do samochodu wydaje się prostą czynnością, ale w praktyce kilka drobnych szczegółów może zdecydować o tym, czy podróż przebiegnie bezproblemowo. Sprawdzenie przepisów obowiązujących w krajach, przez które będziemy przejeżdżać, odpowiednie oznakowanie bagażnika i właściwe zabezpieczenie sprzętu zajmują zaledwie kilkanaście minut. To niewielki wysiłek w porównaniu z komfortem, jaki daje świadomość, że jedziemy na wakacje przygotowani, nie tylko na rowerowe przygody, ale również na drogowe przepisy obowiązujące w całej Europie.